jeleniogórska metka Metandienon
18 sty 2022 Profile sterydowe 663 razy

Metandienon (metandrostenolon), niezwykle popularna w Polsce, słynna „jeleniogórska metka”.

Metandienon bez najmniejszych wątpliwości jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i jednoznacznie kojarzonych środków na szybki rozwój masy mięśniowej. Niemalże kultowy wśród kulturystów, ciężarowców, trójboistów i całej masy innych dyscyplin sportowych, w których nader zacięta rywalizacja wymusza sięgniecie po silniejsze argumenty treningowe. Koks ten zawdzięcza swój rozgłos niczemu innemu jak tylko swojej mocno potwierdzonej skuteczności.

Historia Metandienon

Metandienon ujrzał światło dzienne na początku lat 60 – tych ubiegłego stulecia i był tak naprawdę odpowiedzią ówczesnego lekarza amerykańskiej drużyny olimpijskiej w podnoszeniu ciężarów (dokładnie Johna Zieglera) na sukcesy radzieckich zawodników, którzy w tamtym czasie dzięki potężnym dawkom testosteronu święcili triumfy na międzynarodowych pomostach ciężarowych. Ażeby wyrównać szanse zawodników z USA lekarz Ziegler w porozumieniu z jedną firm farmaceutycznych, postanowił stworzyć związek równie skuteczny, jak testosteron, w budowaniu zarówno siły jak i masy mięśniowej, ale wywołujący mniejsze skutki uboczne. W rezultacie tych zabiegów pozyskano steryd, który faktycznie wykazywał zwiększony efekt anaboliczny i obniżony androgenny, w porównaniu do hormonu, z którego go pozyskano. Nowo uzyskany związek doprowadził do bardzo szybkiej poprawy wyników podopieczny doktora Zieglera, a informacja o jego skuteczności dość szybko obiegła środowisko sportowe, rozpoczynając tym samym dość sporą falę nadużyć tego środka w różnych dyscyplinach sportowych. W odpowiedzi na to, kilka lat później U.S. Food & Drug Administration, zażądał od producenta dość jednoznacznego określenia zakresu medycznego użycia metandienonu obecnego wówczas na rynku pod nazwą handlową Dianabol. Sklasyfikowano go jako lek z przeznaczeniem wyłącznie dla osób mających problem z niską gęstością kości, w stanach silnego wyniszczenia organizmu, czy też rekonwalescentów po ciężkich chorobach. Wówczas mocno ograniczyło to jego oficjalną produkcję. Rynek jednak nie lubi próżni, tym bardziej że zapotrzebowanie na „metę” wciąż rosło. W dość szybkim czasie ujrzały światło dzienne zamienniki tego leku produkowane w innych krajach (np. Meksyk, Polska, Rosja, Tajlandia) stopniowo rozlewając się po rynkach handlowych. Tak właśnie rozpoczęła się historia jednego z najbardziej znanych i najlepszych sterydów będących obecnie w szerokim, „podziemnym” użyciu.

Charakterystyka oddziaływania + wpływ na organizm

Metandienon, podobnie jak inne związki z grupy SAA, wywołuje w organizmie całą „ławę” zmian metabolicznych, prowadzących przede wszystkim do znacznej poprawy jego bilansu azotowego. W gruncie rzeczy metandienon wykazuje bardzo słabe powinowactwo do receptora androgenowego, a większość wywołanych przez niego zmian wynika z aktywacji mechanizmów pośrednich, prowadzących ostatecznie do rozbudowy masy mięśniowej. Zaliczyć do nich można m.in. dość spore obniżenie produkcji endogennego kortyzolu, jak również zwiększenie retencji wapnia i potasu – kluczowych pierwiastków w kurczu mięśnia, wydzielaniu insuliny, a także procesach transportu do komórek aminokwasów czy kreatyny.

„Meta” dlatego w tak szybki sposób wspięła się na wyżyny popularności, gdyż dawała bardzo dobre, ale przede wszystkim, szybkie efekty. Jej działanie faktycznie można już odczuć zaledwie po pięciu dniach stosowania, kiedy to zaczyna „pompować” nawet w tempie 1 – 2 kg na tydzień. Oczywiście na samym początku jest to wynik głównie zwiększającej się retencji wody, ale co by nie mówić wyniki wagowe oraz wysiłkowe są już naprawdę odczuwalne. Sam szczyt działania anabolicznego metandienon osiąga około czternastego dnia stosowania, utrzymując tę tendencję przez następne kilka tygodni. Zaleca się, by stosowanie tego środka w dawkach większych niż 15 mg / dzień, przerwać po około 6 tygodniach, gdyż po tym czasie znacząco zmniejsza się jego anaboliczne oddziaływanie w kierunku budowy masy mięśniowej, a nasilają się efekty uboczne.

Wspomnieć należy o wysokiej hepatotoksyczności „mety”, czyli procesu uszkadzającego komórki wątroby.

Wynika to z faktu, że jak każdy środek doustny, metandienon musi charakteryzować się dużą odpornością na dezaktywującą działalność enzymów wątrobowych, dzięki czemu będzie mógł osiągać efektywnie wysokie stężenia w krwioobiegu. Konsekwencją tego zjawiska jest niestety uszkodzenie komórek wątrobowych.

Dlatego też ich regenerację „na cyklu” warto wesprzeć np. sylimarolem, a nie wychodzić z błędnego założenia, że skoro nie boli to jest dobrze. Co dość istotne, metandrostenolon dość łatwo konwertuje do estrogenów (proces zwany potocznie aromatyzacją), dając niepożądane efekty uboczne jak np. ginekomastia (przerost gruczołu sutkowego), zwiększona szybkość odkładania tkanki tłuszczowej, ale ponadto następstw związanych ze zwiększoną retencją wody w organizmie, czyli nadmierne nawodnienie (obrzęki, podlanie wodą), podwyższone ciśnie krwi i przyspieszona akcja serca. Sumując w cyklach z „mietkiem” waga dość ostro idzie w górę, ale gdy przesadzimy z jego ilościami, dodatkowo „luzując” sobie z dietą, to zamiast do kształtów atlety bardziej zbliżymy się do obwarzanka.

Oczywiście można skutecznie radzić sobie ze skutkami nadmiernej aromatyzacji w trakcie okresu zażywania metandienonu np. za sprawą stosowania leków blokujących receptory estrogenowe (substancja aktywna cytrynian tamoksyfenu) lub będące inhibitorami enzymu aromatazy (substancja aktywna anastrazol).

Ale zawsze jest coś za coś. Gdy zbyt mocno obniżymy poziom estrogenów, nasze budowanie masy mięśniowej stanie się mniej skuteczne. Na szczęście metandienon wykazuje słabe powinowactwo do 5-alfa-reduktazy – enzymu konwertującego testosteron do dihydrotestosteronu (DHT), dzięki czemu silnie androgeniczny 5-alfa-dihydrometandrostenol jest produkowany tylko w śladowych ilościach, przez co istnieje konieczność dodatkowego stosowania leków będących inhibitorami 5-alfa-reduktazy (np. zawierającymi finasteryd).

Jak zdecydowana większość SAA, metandrostenolon zaburza również optymalny stosunek frakcji cholesterolu we krwi, zwiększając poziom tej złej LDL oraz stężenia trójglicerydów. Może to tym samy podnosić ryzyko rozwoju chorób układu krążenia i zawału mięśnia sercowego. Aby temu przeciwdziałać należy w trakcie cyklu sterydowego ograniczyć spożywanie cholesterolu i nasyconych kwasów tłuszczowych, jak również stosować suplementy diety zawierające kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3.

Dość interesującym jest fakt, że metandienon dodatnio modyfikuje wydzielanie dopaminy, przez co w okresie jego stosowania możemy doświadczyć poprawy naszego samopoczucia. Stan ten jednak nie trwa wiecznie i po odstawieniu tego środka nastrój zwykle odczuwalnie się pogarsza, ciągnąc za sobą ogólne zniechęcenie i znacznie obniżając zaangażowanie w trening.

Sposób użycia

W badaniach wykazano, że przyjmowanie oralnych SAA w trakcie spożywania posiłków zmniejsza ich biodostępność. Fizykochemiczne właściwości tych związków sprawiają, iż dobrze rozpuszczają się one w tłuszczach również tych zawartych w przyjmowanych pokarmach, a to może prowadzić do obniżonej ich absorpcji z jelita. Sugeruje się w związku z tym, aby wszystkie doustne SAA przyjmować na pusty żołądek. Odnośnie dawkowania metandienonu, to jego twórca zalecał swoim podopiecznym 10 mg / dzień. Tyle też przyjmowali ówcześni kulturyści  i byli… bardzo zadowoleni. Ale jak wiadomo świat poszedł mocno do przodu. Obecnie dawki skuteczne metki wzrosły do 20 – 30 mg / dzień, a rekordziści przyjmują nawet 100 mg i więcej. Jednak nie należy zwariować.

Wystarczającą, dzienną dawką metandrostanolonu w przeliczeniu na wagę ciała, to 5 mg na każde 20 kg ze względu na dość krótki okres aktywnego półtrwania tego sterydu (około  czterech godzin), dawkę dzienną należy podzielić mniej więcej na 3 – 4 porcje przyjmowane w przeciągu całego dnia w równych odstępach czasowych. Zapewnimy tym samym w miarę stałe stężenie środka w surowicy, ale niższe jakby przyjąć całość dawki za jednym razem zaraz po przebudzeniu, tak jak sugeruje inny pogląd. Takie właśnie zachowanie ma spowodować bardzo wysoka koncentrację substancji aktywnej we krwi w danej chwili, która stopniowo opadając, ciągle będzie jeszcze mocno aktywować przyswajanie składników odżywczych nawet przed późnym wieczornym treningiem.

Zwolennicy tego drugie poglądu nie wspomnieli jednak że wyższe uderzeniowe dawki substancji aktywnej, to szybsze i skuteczniejsza odpowiedz organizmu w kierunku unieczynniania i uodparniania się na nią. Dodatkowo w „gratisie” może nas spotkać obniżenie apetytu, nudności, pogorszenie nastroju, obniżona motywacja do treningu, uszkodzenia wątroby i obciążenia innych organów wewnętrznych.

W ogólnym rozrachunku (zdrowie + jakość budowanego mięśnia) – zdecydowanie nie warto.

Przyjmowanie „metki” w dawkach podzielonych wydaje się być bardziej skuteczne, tym bardziej że już jej jednorazowa dawka równa 10 mg podnosi anaboliczną aktywność androgenu w organizmie 5 razy, ponad normę, powodując jednocześnie 50 – 70 % spadek aktywności kortyzolu. Metkę w ilościach 5 mg / 20 kg masy ciała możemy stosować nieprzerwanie przez 4 – 6 tygodni, po czym należy zrobić sobie 6 – 8 tygodniowa przerwę. Natomiast jeżeli zamierzamy stosować metandienon wyłącznie „na poprawę apetytu” czy wręcz „prozdrowotnie”, czyli w dawkach nie większych jak mniej więcej 10 mg / dzień, wtedy rzeczywiście wypadałoby go przyjmować w jednorazowej porannej porcji, ale tylko przeze 5 dni w tygodniu, z weekendową przerwą. W taki wypadku będziemy mogli się „kurować” metandrostenolonem nawet przez okres 10 tygodni.

Metandienon jest wysoce androgeniczny więc zdecydowanie nie nadaje się dla kobiet, ponieważ wystąpienie wtórnych cech męskich jest w jego przypadku bardzo wysokie. Jednak jeśli któraś z pan chce mówić niskim basem czy też mieć nieco kwadratową szczękę może spróbować przyjmowania. Ale nawet wtedy dziennie dawki nie powinny być większe jak 2,5 – 5 mg.

Z czym i kiedy najlepiej zastosować

Metandienion jest znakomitym „kickstarterem”  czyli szybko działającym środkiem używanym na początku cykli opierających się na zastosowaniu długoestrowych środków iniekcyjnych (takich jak dekanian nandrolonu, boldenon czy długodziałające formy testosteronu, jak cypionat czy enantat). Doskonale się one uzupełniają. Metandrostenolon przyspiesza wystąpienie pierwszych efektów kuracji, a tym samym wydłuża jej faktyczny czas działania. Upraszczając zaczyna „kopać” gdy inne środki nie zdążyły się jeszcze dobrze „rozkręcić”. Przeciętnie taki „kickstart” to około 4 tygodni, maksymalnie 6. Po tym czasie odstawiamy metandienon, bo jego początkowa siła maleje, a działanie środków iniekcyjnych jest już bardzo dobrze zauważalne.

Metandienon często jest też stosowany, jako tzw. mostek pomiędzy cyklami sterydowymi, kiedy to staramy się przywrócić naszą gospodarkę hormonalną do stanu wyjściowego czyli do okresu przed stosowaniem SAA. Najważniejsze, by w tym newralgicznym okresie przejściowym, kiedy poziom naturalnie produkowanych androgenów jest niski, nie zaprzepaścić rezultatów, które udało się nam osiągnąć w trakcie wcześniejszego cyklu. Temu mają właśnie służyć podawane w tym okresie niskie dawki (maksymalnie do 10 mg / 1 x / dziennie) Metandrostenolonu. Oczywiście jego stosowanie łączy się wtedy ze środkami dość charakterystycznymi dla terapii pocyklowej (PCT), czyli HCG, klomifenem czy tamoksyfenem. Metandienon dzięki nasileniu procesów anabolicznych i obniżaniu poziomu kortyzolu, pozwoli na utrzymanie  wypracowanej wcześniej masy mięśniowej , a stosowana dawka, dla większości osób zwykle nie jest na tyle blokująca, by skutecznie zaburzyć przywracanie produkcji własnych hormonów.

Karta charakterystyki:

Nazwa chemiczna: 17a-methyl-17b-hydroxy-l,4-androstadien-3-one l-Dehydro-17a-methyltestosterone

Forma podawania: iniekcyjna, doustna

Przeznaczenie: kickstarter, masa, siła

Indeks anaboliczno – androgenny (zakres): 90-210:40-60

Właściwości: silnie anaboliczny, silnie androgenny

Szybkość działania: efekty zauważalne już w piątym dniu, szczyt w drugim tygodniu

Czas dawkowania: 4 – 6 tygodni

Przeciętne dawki: panowie 15 – 50 mg / dzień, kobiety 5 – 10 mg / dzień

Wykrywalność: okres do 6 tygodni

Okres półtrwania: 4 – 6 godzin

Retencja wody: wysoka

Hepatotoksyczność: wysoka

Aromatyzacja: umiarkowanie wysoka

Konwersja do DHT: nie

Blokowanie układu HPTA: umiarkowanie niskie, wprost zależne od dawki

Rozpoczęcie odblokowania: 12 godzin po ostatniej tabletce

Masa molowa: 300.44

Pojawienie się na rynku: 1956